Zapominając o deszczach, burzach, które zresztą lubię i ciężkich chmurzyskach na niebie, przychodzę dzisiaj do was z truskawkami i...
WYGRANYM CANDY u Cheni :-)
Wygrana bardzo na czasie, bo najbliższe miesiące przynoszą mi przeprowadzkę do Warszawy, a wraz z tym urządzanie nowego gniazdka :-) Zatem jak nie wierzyć w rządzenie losu i dobrą wróżbę na przyszłość po takiej wygranej? :-)
Bardzo, bardzo się ciesze z nagrody :-) Może tak już jest w życiu, że jak coś dajemy - otrzymujemy coś w zamian, a gdy czegoś potrzebujemy - dostajemy to? :-)
Głęboko w to wierzę :-)
Chcę się również pochwalić nowymi kolorami farb akrylowych, które sie pojawiły u mnie w domu :-)
Jak cały dzisiejszy post, są bardzo wiosenne :-) Lawendowy, jasno-szary i... bardzo modny ostatnio, choć na zdjęciu nie wyszedł odpowiednio i trafnie, kolor miętowy :-) W przypadku tej farby, nazwany poetycko Sea Spray, ale wierzcie mi na słowo: to jest kolor MIĘTOWY :-) Zaraz go wezmę w obroty, tym bardziej, ze nie znam tych farb, wiec tym bardziej jestem ciekawa, jak sobie poradzą w moich dekupażowych eksperymentach :-)



