Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 kwietnia 2012

Znowu zakładkowo :-)

W przerwach miedzy kolejnymi RRowymi krzyżykami, postanowiłam wreszcie wykorzystać tekturki z okienkiem na zakładki do książek. Kupiłam je już chyba ze 100 lat temu w HobbyStudio i do tej pory jakos nie miałam na nie pomysłu. Przede wszystkim wszystkie posiadane przeze mnie wzory były za szerokie i za długie, aż trafiłam na te:


Przyklejałam je specjalnym klejem do tkanin, niezostawiającym śladu. Niestety, ja do pracy z klejem się nie nadaję i nie udało mi się odpowiednio wyśrodkować wzorów (szczególnie w zielonej zakładce to widać0, ale i tak dumna jestem, ze niczego nie ucięłam :-)


 Wykorzystałam polską kanwę 20stkę w kolorze ecru z firmy Gobelinek, która pasowała idealnie, choć nie powiem, żebym była zachwycona jej jakością. Wykorzystam zapas, który w domu mi się nagromadził i już więcej kanwy z tej firmy raczej nie zakupię.

 Wyszywałam jedną nitką DMC.
Pozdrawiam i wracam do RR ciasteczkowego, w którym stopniowo nadganiam zaległości :-)




sobota, 1 października 2011

Plastykowa kanwa i zakładki...

Wiele rzeczy ostatnio robię pierwszy raz i jestem niezwykle szczęśliwa, że wreszcie wygospodarowałam nieco czasu, by móc rozwijać swoje hobby... Przez wiele lat tłumaczyłam się brakiem czasu - najgorsza wymówka jaka może być, bo przecież: 'dla chcącego, nie ma nic trudnego', prawda? ;-) I wtedy, choć zakres moich obowiązków wcale się nie zmniejszył, a wręcz czasami rozszerzył o kolejne aspekty pracy zawodowej: ZNALAZŁAM CZAS ;-)
I jestem tu z Wami. Inspiruje się Waszymi blogami i sama zaczynam coś robić i czerpać z tego olbrzymią radość ;-)


To są moje pierwsze próby z plastykową kanwą... Mam ją już od jakiegoś czasu, ale brakowało mi pomysłu, gdy nagle w moje łapy trafił świetny wzór takich oto zakładeczek - sympatyczne, prawda? Zauważyłam na Waszych blogach, ze często do zakładek dodajecie tzw. chwościki, więc i ja się w takie zaopatrzyłam, choć wzór takowych nie przewidywał, mimo to bardzo zadowolona jestem z efektu ;-)


Miś powstał przed chwilą, natomiast kotek:


Sprawdza się już od tygodnia jako zakładka i... dobrze mu to wychodzi ;-)
Już szukam kolejnych wzorów, które mogę przenieść na plastykowa kanwę, bo daje ona dużo możliwości, choć samo wyszywanie, gdy tamborka nie ma jak zastosować - jest dość żmudne...

Dziękuję Wam za ciepłe słowa dotyczących moich prób z decu. Jutro znowu mam zamiar doszkalać się w tym zakresie w babskim gronie 'psiapsiólek' ;-)

czwartek, 31 marca 2011

Zakładka - pierwsza w życiu... ;-)

Tak czytam Wasze komentarze i zdecydowanie nie mogę zignorować tylu głosów przeciw Sary Kay na kanwie w kropeczki ;-)))  Czekam na dostawę ze sklepu internetowego mulin i kanwy i wtedy coś sobie dobiorę, by do siebie pasowało - oczywiscie z Wami skonsultuję, bo chyba nie ma lepszej obiektywnej opinii, niż Wasza - dzięki, Dziewczyny ;-*
A czekając tak na listonosza z zakupami, w wolnej chwili, wyhaftowała sobie zakładkę do książki ;-) Nigdy żadnej nie zrobiłam, więc to był mój absolutny debiut, a że zostało mi troche skrawków jasno szarej Aidy - postanowiłam to wykorzystać...


Jeszcze muszę zakładkę wyprasować, by była bardziej płaska i będę miała pierwszą w życiu wykonana ręcznie zakładkę ;-))) Nie miałam wszystkich kolorów (Anchor), więc uzupełniłam kolorami z DMC, Madeira i Ariadna. Dopadły mnie też 3/4 krzyżyki - też mój debiut. Efekt widać na tych małych serduszkach - nieco niedoskonałe, ale ja jestem dumna i tak ;-D
Tak więc mój zamysł, by wyhaftować coś gładkiego, bez sierści - spełzł na niczym, ale i tak bardzo przyjemnie tego kociaka się wyszywało ;-)
No i muszę się przyznać, ze kupiłam ostatnio najnowszą gazetkę ze wzorami szydełkowymi (sweterki)... I jestem tak zachwycona, ze być może w niedługo zacznę się uczyć robić na szydełku - tylko skąd brać na wszystko czas?? POMOCY ;-)))