Było cudnie! Wesoło! Ciepło, choć załamania pogody tez się zdarzały (np. grad). Dużo wody, dużo sportu. Lasy, jeziora, zwierzęta! Żyć, nie umierać, szkoda tylko, ze tak krótko :-)
Za rok z pewnością wrócę , ale wtedy z pewnością wezmę dłuższy urlop, by móc w pełni cieszyć się Mazurami :-)))
PS.: Choć wzięłam z sobą tamborek z zaczętym haftem, nie miałam czasu by postawić choć jeden krzyżyk :-)


