Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 sierpnia 2011

Organizery na mulinę i postępy w pracy (marne postępy) ;-)

Obiecałam ostatnio, ze pochwale się swoimi pudełkami na mulinę, a że listonosz ostatnio przyniósł mi dwa nowiutkie, to pora na prezentację ;-)




Jestem bardzo z nich zadowolona... nie mają co prawda wielu przegródek, ale są solidnie wykonane, nie otwierają się, sa wygodne i... tanie. Zapłaciłam za jeden 11.90 zł - pozwoliłam sobie podlinkować do aukcji Allegro i mam nadzieję, że nie będzie to potraktowane, jako reklama.


Tu dla porównania zrobiłam zdjęcie pudełka DMC (cena 29.99 zł). Jak widać, jest nieco mniejsze od organizera wedkarskiego. Plusem jest natomiast dużo małych przegródek:


Jednak poważnym minusem: zamknięcie. Jak widzicie na zdjęciu poniżej, pokrywka mi sie odgięła i nie domyka. Dodam, ze pudełko w żaden sposób nie uległo zniszczeniu, po prostu samo z siebie się odgięło. Postanowiłam więc nie dopłacać za samo DMC w nazwie pudełka i zainwestować w tańsze, polskie organizery, które jeszcze raz szczerze polecam ;-)


Co do postepów w pracy nad dziewczynką z Charlie's Ark - słabiutko ;-)


Ale dzisiaj pogoda taka iście stworzona do haftowania ;-) Pada średnio co chwilę, mieliśmy tez już dzisiaj dwie burze. Słucham 'lajtowego' jazzu ('lajtowy' jazz to wg. mnie tak z linią melodyczną, hehe) i zaraz wezmę tamborek do ręki, bo już mnie ciągnie do nowych wzorów, a nie lubię zaczynać, gdy coś leży niedokończone ;-)

Dziękuję za wszelkie Wasze komentarze - sa dla mnie motorem napędowym, a Wasze blogi - aspiracja i źródłem niejednej zazdrości ;-) Ciesze się, ze i ja zagościłam w Waszym gronie ;-)
Pozdrawiam.