Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 lipca 2013

Półeczka.

Dzisiaj w roli głównej półeczka wykonana w technice decoupage.

















Ciągle u mnie jest to metoda bardziej prób i błędów, ale stopniowo dostrzegam więcej prób, niż błędów, a może raczej wyrobiłam sobie technikę maskowania moich błędów :-)


Jak widzicie, wciąż u mnie trwa fascynacja kolorem miętowym.
Ostatnio odkryłam jak pięknie komponuje się mięta z brązem :-)
W samym wykonaniu niewiele ciekawego: cieniowanie, przecierki, kropkowanie:






















Ale znowu nieśmiało wróciłam do transferowania. Tym razem wykorzystałam sposób naszej blogowej Koleżanki i przyznam, że ze wszystkich sposobów, ten chyba dla mnie jest najfajniejszy i najprostszy :-)
Co prawda nie poszalałam transferowo. Właściwie była to właśnie próba, która liczyłam, ze nie skończy się błędem :-) Z tyłu półeczki, podpisałam się metodą transferu:

















I choć napis wyszedł miejscami trochę blado, to wiem już, co zrobic, by na następny raz wyszedł idealnie :-)


 Serdeczności przesyłam i od razu witam moje nowe Obserwatorki :-) Licze, ze zostaniecie ze mną na dłużej :-)

poniedziałek, 29 października 2012

Dlaczego nie wychodzi???

Do tranferów nitro zniechęciłam się jakiś czas temu, na jakiś czas, czyli do wczoraj :-) Wczoraj dojrzałam do kolejnej próby :-) Wyczytałam wszystko w necie, co na ten temat się pojawiło i przystąpiłam do dzieła, bo wszak, to nie pieczenie sernika: trudne być nie może, a do tego mało pracochłonne...
Moze znowu zbagatelizowałam sprawę, bo ZNOWU nie wyszło tak pięknie jak u Was....
Oto efekty:


Efekt jest taki sobie... nieostry... Może za krótko trzymałam? A może źle tą nitro polewałam?
Bałam się jednak dłużej to robić, bo mi już farba schodziła razem z papierem, na którym był wydruk.

 

Od biedy ujdzie... Serducha na stałe zawisną u mnie w kuchni, ale strasznie bym chciała poprawić technikę transferową, bo już sie obawiam, ze z nitro się nie zaprzyjaźnie, a mam całą butelkę :-)



Jeśli macie jakieś rady, to błagam o nie rozpaczliwie i chciwie :-))) Wszak serduszka tą metodą ozdobione, mają dużo w sobie uroku, nieprawdaż? :-)

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, no i to, że znowu pojawiły się nowe Obserwatorki u mnie :-) Dopiero sie uczę wszystkiego, ale licze, ze z czasem, dostarczę lepszych bodźców wzrokowych swoimi wykonanymi rzeczami :-))))
Zbliżają się moje urodziny i szykuję się na candy dla Was (już za parę dni) :-) Liczę, ze się spodoba :-)
Pozdrawiam.