Co to jest SAL? Część z Was pewnie wie, bo się z tym spotkała na blogach lub sama uczestniczyła. Jest to wspólne wyszywanie jakiegoś określonego wzoru (każda haftuje na swojej kanwie, w swoim czasie, choć sa przewidziane jakieś ramy czasowe, jest to zdecydowanie długi czas). Każda potem się chwali postępami i jest ogólna radość i satysfakcja po zakończeniu.
Ja w swoim życiu brałam udział w 3 SALach i niestety tylko jeden udało mi się zakończyć. Był to SAL wiosenny, kolory i słodki wzorek, który potem podarowałam na urodziny mojej przyjaciółce :-)
Niestety 'zawaliłam' sprawę z pozostałymi SALami, czyli z SALem Sosnowym i SALem zimowym.
Obserwowałam dziewczyn postępy i efekty końcowe, sama jednak nie umiałam się do niczego zabrać i skończyć. Tak właśnie moje 'ambitne projekty', skończyły jako UFOki :-)
Są to bardzo piękne wzory i wpis ten traktuję jako swojego rodzaju motywację. Chciałabym jeszcze w 2015 roku, skończyć wyszywać oba te hafty.
Trzymajcie kciuki,
Burana.










