czwartek, 29 sierpnia 2013

To nie jest dzień na robienie zdjęć...

Przez jakiś jeszcze czas będę mało blogowo aktywna. Przedłużająca się sprawa przeprowadzki trochę mnie męczy i całkowicie pochłania. Nie ma czasu na nic, co nie jest pudłem, do którego jeszcze coś niezbędnego na nowej drodze życia, można włożyć :-)
Postanowiłam jednak, że zanim postawie pierwszy krzyżyk w SALu zimowym, o którym tutaj pisałam, muszę skończyć SAL wiosenny :-)

 To jest zadziwiające, że tak mały haft, tak śliczny i tak kolorowy, zajął mi tyle czasu. Wszak wyszywanie go, było czystą przyjemnością, a mimo to, szło jak po grudzie :-)
Efekt końcowy jednak jest cudny! Ale całą urode tego haftu, będę mogła juz przedstawić w nowym domku, gdy będzie wyprasowany i oprawiony. Teraz chciałam sie tylko pochwalić, ze skończyłam, wyprałam, ale żelazko juz dawno spakowane, więc wyprasować nie ma czym :-) Pogoda też nie służy fotografowaniu komórką :-D

Niedługo 'Home Sweet Home', nabierze dla mnie nowego znaczenia, a teraz w oczekiwaniu na NOWE, postawiłam ostatni krzyżyk w SALu wiosennym:


24 komentarze:

  1. Na pewno będzie pięknie wyglądać w nowym domu :) Ja ostatnio też mam mało czasu na krzyżyki, bo mam remont :/ Powoli staję się ekspertem w kwestii płytek ;) Mimo wszystko już nie mogę się doczekać niedzieli i momentu, kiedy wreszcie zacznę sal zimowy :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. No i jest.
    Czekamy na oprawę i zdjęcia z nowego domu :)
    Pozdrawiam i zapraszam na rozdawajkę.
    Ola.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda Twój haft! również czekam z niecierpliwością na zdjęcia z Nowego domku:) mam nadzieję, że się nim pochwalisz:)
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za sprawną przeprowadzkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odnosnie pierwszego zdjecia, na takiej kolorowej kanwie haftowalas czy po prostu sie pobawilas programem do obroki zdjec? Bo efekt fajny:)

    A jesli chodzi o sklepy w stolicy. W Warszawie bylam w 2010 roku i zrobilam 2 wpisy o sklepach robotkowych. Na pewno cos bedzie juz nieaktualne, ale moze sie przyda? Nie wiem w jakij dzielnicy mieszkasz, ale ja mialam lokum na Ochocie i spokojnie wszedzie sie dostalam komunikacja miejska i z mapka w rece:)

    pieguchowo.blox.pl/2010/10/Moja-rundka-po-warszawskich-sklepach-robotkowych.html
    pieguchowo.blox.pl/2010/10/Moja-rundka-po-warszawskich-sklepach-robotkowych-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Piegucha, Piegucha :-) te zdjęcia dzisiaj wyszly tak nieciekawie, ze musiałam je 'podrasować', stąd efekt kolorowosci :-) taka kanwa to szczyt moich marzeń, ale jeszcze nieosiągalna, przynajmniej, ja nigdzie tkaiej nie widziałam :-) No to rundke po warszawie zrobię, gdy sie juz na do bre przeprowadzę :-) Widze, ze pieknie to opisałas :-)

      Usuń
  5. świetnie! - czekamy na relację z nowego domku - powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny ten domek. Życzę ci też szczęścia w nowym domku i spokojnej przeprowadzki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny hafcik, a zdjęcia to chyba teraz wszędzie będą źle wychodzić, aura jesienne chyba nie sprzyja:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie wyszedł hafcik :) Będzie idealnie pasował do nowego mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia w stolicy! Hafcik prezentuje się uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam....pięknie Ci wyszedł...a w oprawie będzie jeszcze piękniejszy:) Też mam tan wzór ale nawet nie zaczęty a bardzo mi się podoba...pozdrawiam Basia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No i pięknie wyszło, będzie wspaniałą ozdobą (czyżby nowego?) domu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie cierpię remontów i przeprowadzek, ale po fakcie jestem zadowolona. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  13. Nominowałam Cię w wyróżnieniu Liebster Blog!
    Zapraszam po odbiór na mojego bloga :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj pakowanie - wiem coś o tym. Ja tak na raty, jak na weekend przyjeżdżam itp. Dzisiaj też mam właśnie taki dzień i mam dość :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Haft rzeczywiście przepiękny! Trzymam kciuki za przeprowadzkę:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Słodki ten samplerek. Będzie pięknie się prezentował w nowych kątach.
    Ty już masz przeprowadzkę... zazdroszczę.Tyle jeszcze przede mną...
    Ten sal zimowy kusi z wielką mocą...ale ostatnie dwa nawaliłam, więc ze spuszczoną głową chyba się poddam :(
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Swietne hafty, fajnie by bylo miec takie czapki new erana ten styl, szkoda ze to nie polska firma

    OdpowiedzUsuń