Trochę się ostatnio zaniedbałam blogowo, ale tak piękna pogoda, nie daje pretekstu do siedzenia w domu. Haftu jednak nie odpuściłam i szczerze mam nadzieję, ze zdążę z nim na Wielkanoc.
Wreszcie doszły zakupione brakujące kolorki - prezentują się pięknie, prawda?
Przyznaję, że część z tych mulinek, jest mi potrzebna do nowego haftu (ufokom chyba będzie dane zostać ufokami)...
Prezentuję więc Wam wiosenna Belle i jej przyjaciela Boo :-)
Jak widzicie: brakuje głowy, ale kto z nas nie traci głowy na wiosnę? :-)
Zwróciłyście ostatnio uwagę, ze Boo ma bardzo smutną minkę :-) Cóż, mój piesek ma podobna, gdy chciałby coś dostać, ale nie może. króliczkowi pewnie chodzi o te panoszące się kurczaki, a wierzcie mi, tych kurczaczków będzie dużo więcej :-)))
Pozdrawiam wiosennie i idę pobuszowac po Waszych blogach,
Burana.




















