OCZYWIŚCIE!!! :-) A ja mam czym sie pochwalić, bo... WYGRAŁAM KOLEJNE CANDY!!!
Podczas mojego urlopu, przyszła do mnie paczka, ale uczynny sąsiad postanowił ja dla mnie odebrać i juz wczoraj mogłam sie cieszyć takimi cudami:
Prawda, że same cudowności? Literki to magnesy na lodówkę. Jako, ze ja mam obudowana lodówkę i brak mi póki co miejsca, gdzie można 'przyczepić' literki, stoją sobie u mnie na parapecie, uroczo uzupełniając dekoracje okienną, koloru białego :-)
Serducho zawisło na lustrze, a przydasie szydełkowe z pewnością niedługo wykorzystam :-)
Karolinko, jestem zachwycona i bardzo ci dziękuję za zorganizowanie zabawy, jak i za to, że Szczęśliwy Los uśmiechnął się właśnie do mnie :-)
*****
Wróciwszy z urlopu, postanowiłam nadgonić trochę robótkowych zaległości i jakież było moje przerażenie, gdy odkryłam, ile ich mam:
Mogę zapomniec o pokusie na kolejny SAL, czy RR :-) Pora wziąć się za bary z rzeczywistością, za tamborek i igłę :-)
Pozdrawiam serdecznie i wracam do krzyżykowania :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serce. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 11 lipca 2013
poniedziałek, 29 października 2012
Dlaczego nie wychodzi???
Do tranferów nitro zniechęciłam się jakiś czas temu, na jakiś czas, czyli do wczoraj :-) Wczoraj dojrzałam do kolejnej próby :-) Wyczytałam wszystko w necie, co na ten temat się pojawiło i przystąpiłam do dzieła, bo wszak, to nie pieczenie sernika: trudne być nie może, a do tego mało pracochłonne...
Moze znowu zbagatelizowałam sprawę, bo ZNOWU nie wyszło tak pięknie jak u Was....
Oto efekty:
Efekt jest taki sobie... nieostry... Może za krótko trzymałam? A może źle tą nitro polewałam?
Bałam się jednak dłużej to robić, bo mi już farba schodziła razem z papierem, na którym był wydruk.
Od biedy ujdzie... Serducha na stałe zawisną u mnie w kuchni, ale strasznie bym chciała poprawić technikę transferową, bo już sie obawiam, ze z nitro się nie zaprzyjaźnie, a mam całą butelkę :-)
Jeśli macie jakieś rady, to błagam o nie rozpaczliwie i chciwie :-))) Wszak serduszka tą metodą ozdobione, mają dużo w sobie uroku, nieprawdaż? :-)
Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, no i to, że znowu pojawiły się nowe Obserwatorki u mnie :-) Dopiero sie uczę wszystkiego, ale licze, ze z czasem, dostarczę lepszych bodźców wzrokowych swoimi wykonanymi rzeczami :-))))
Zbliżają się moje urodziny i szykuję się na candy dla Was (już za parę dni) :-) Liczę, ze się spodoba :-)
Pozdrawiam.
Moze znowu zbagatelizowałam sprawę, bo ZNOWU nie wyszło tak pięknie jak u Was....
Oto efekty:
Efekt jest taki sobie... nieostry... Może za krótko trzymałam? A może źle tą nitro polewałam?
Bałam się jednak dłużej to robić, bo mi już farba schodziła razem z papierem, na którym był wydruk.
Jeśli macie jakieś rady, to błagam o nie rozpaczliwie i chciwie :-))) Wszak serduszka tą metodą ozdobione, mają dużo w sobie uroku, nieprawdaż? :-)
Serdecznie dziękuję za każdy komentarz, no i to, że znowu pojawiły się nowe Obserwatorki u mnie :-) Dopiero sie uczę wszystkiego, ale licze, ze z czasem, dostarczę lepszych bodźców wzrokowych swoimi wykonanymi rzeczami :-))))
Zbliżają się moje urodziny i szykuję się na candy dla Was (już za parę dni) :-) Liczę, ze się spodoba :-)
Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








