Część z Was wie, bo się chwaliłam, że 21 kwietnia, zostałam ciocią cudownego Adasia, mojego bratanka :-)
W prezencie ode mnie otrzymał sesję zdjęciową i już pierwsze efekty tej sesji, miałam okazje obejrzeć:
Cała sesja trwała 5 godzin, ale na szczęście odbywała się w domu Maluszka. Zabawa jednak była przednia, choć mały model dość oporny i trochę z nami walczył, a najbardziej ze snem, który był niezbedny do wykonania tak słodkich ujęć :-)
Czekam na resztę zdjęć z tej sesji, którymi w najblizszym czasie tez się pewnie pochwalę :-)
Pisałam tez niedawno, ze wpadłam w szał oprawiania swoich haftów... Szał nieco minął, a 'oprawiarstwo' nie stało się ani moją pasja, ani hobby... Wręcz moge szczerze przyznac, ze nie lubię tego, no, ale i tak popełniłam kolejny obrazek :-)
Wzór Sary Kay, który wyhaftowałam ho ho ho, tak dawno, ze już sama nie pamiętam kiedy :-) Ale akurat na Dzień dziecka, stanowił fajny prezent dla siostrzyczki małego Adasia :-)
Adaś, prócz tego, ze posiada siostrzyczkę i zakochana w nim ciocie, czyli mnie, mieszka pod jednym dachem z kotkiem Filemonem, zwanym potocznie Filusiem :-)
Filuś miał szczęście, został zabrany ze schroniska i teraz żyje jak panisko, same zobaczcie:
Oj, wygłaskałam ten cudny brzusio, a w nagrodę usłyszałam głośne: 'mrrrrr, mrrrrrr' :-) Czy na świecie istnieje bardziej uspokajający i odprężający dźwięk? :-D
Pozdrawiam serdecznie :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ramka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ramka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 czerwca 2013
czwartek, 16 maja 2013
Czas oprawiania :-)
Jak już wspominałam, zaczełam żmudny proces oprawiania moich haftów, które do tej pory leżały sobie skromnie w szufladzie, czekając na lepsze czasy :-)
Tak, nadeszły te czasy :-) I choc oprawianie haftów, raczej nie stanie sie moja pasją, to jednak jeszcze sporo takiej pracy przede mną :-)))
Pierwszym obrazkiem jest mój dimek, o którym pisałam tutaj.
Idealnie wpasował się w ramkę od Iwonki, którą wygrałam u niej w candy :-)
Obrazek stanie na półce w sypialni, nad moją połowa łóżka, oczywiście :-)
Ostatnio kupiłam ramki sosnowe w stanie surowym, ze śmiałym planem, by przy ich ozdabianiu nieco poszaleć :-) Niestety... Moja Mama zdecydowała, ze chce mieć w domu ramki jednego koloru, a że Ona właśnie była adresatką haftu, o którym pisałam tutaj, trzeba było się dostosować do wymogów maminych wizji :-)
Ramkę pomalowałam na brąz Vandyke'a. Bez ekscesów i popisów pędzlowych ... Trochę szkoda, bo wyobrażałam sobie ten haft w złotej ramce...
Na koniec obrazek dla mnie, do kuchni, choć w zasadzie nie wiem, czy tez nie powinien zawisnąc w sypialni, jako instrukcja obsługi :-)
Obrazek powstał dwa lata temu!!!!
Tu tez z kolorem ramki nie szalałam, bo akurat do tego obrazka zawsze sobie wyobrażałam własnie taki, kawowy kolor.
Jako, że mam dość spory zapas ramek, a w szufladzie spory zapas haftów, na tych trzech obrazkach z pewnością nie skończyłam, tym bardziej, ze na oprawienie czeka sampler dla mojej Mamy na Dzień Matki :-)))
Pozdrawiam serdecznie i bardzo, bardzo dziekuję za Wasze komentarze. Ogromna radocha czytać je :-)
Tak, nadeszły te czasy :-) I choc oprawianie haftów, raczej nie stanie sie moja pasją, to jednak jeszcze sporo takiej pracy przede mną :-)))
Pierwszym obrazkiem jest mój dimek, o którym pisałam tutaj.
Idealnie wpasował się w ramkę od Iwonki, którą wygrałam u niej w candy :-)
Obrazek stanie na półce w sypialni, nad moją połowa łóżka, oczywiście :-)
Ostatnio kupiłam ramki sosnowe w stanie surowym, ze śmiałym planem, by przy ich ozdabianiu nieco poszaleć :-) Niestety... Moja Mama zdecydowała, ze chce mieć w domu ramki jednego koloru, a że Ona właśnie była adresatką haftu, o którym pisałam tutaj, trzeba było się dostosować do wymogów maminych wizji :-)
Ramkę pomalowałam na brąz Vandyke'a. Bez ekscesów i popisów pędzlowych ... Trochę szkoda, bo wyobrażałam sobie ten haft w złotej ramce...
Na koniec obrazek dla mnie, do kuchni, choć w zasadzie nie wiem, czy tez nie powinien zawisnąc w sypialni, jako instrukcja obsługi :-)
Obrazek powstał dwa lata temu!!!!
Tu tez z kolorem ramki nie szalałam, bo akurat do tego obrazka zawsze sobie wyobrażałam własnie taki, kawowy kolor.
Jako, że mam dość spory zapas ramek, a w szufladzie spory zapas haftów, na tych trzech obrazkach z pewnością nie skończyłam, tym bardziej, ze na oprawienie czeka sampler dla mojej Mamy na Dzień Matki :-)))
Pozdrawiam serdecznie i bardzo, bardzo dziekuję za Wasze komentarze. Ogromna radocha czytać je :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







