Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 kwietnia 2015

W moim magicznym domku...

Kochani, zanim przejdę do dzisiejszego wpisu, chcę Wam bardzo, bardzo podziękować za ciepłe wpisy pod ostatnim postem i życzenia urodzinowe dla mojego Bratanka Adasia. Byłam bardzo wzruszona czytając Wasze komentarze, ale i ucieszona, bo wszystkie potwierdziłyście nasze rodzinne podobieństwo :-)
A dzisiaj chciałam Wam pokazać mizerne postępy (bo zaczęłam wczoraj) nowego haftu, który ma wyglądac tak:



Jest to maleńki obrazek, ale prócz tego, ze jest śliczny, to jest bardzo modny!!! kolory, to połączenie i typografia, która ostatnio dość często gości na naszych ścianach!
Zwykle wyszywam dla samej przyjemności wyszywania. Potem najczęściej rozdaję te wyhaftowane obrazeczki. Tym razem, robię to dla siebie, z przeznaczeniem na moją ścianę.


Dane techniczne:

- aida ecru 14tka
- mulina DMC
- 6 kolorów

Dawno na aidzie 14tce nie wyszywałam, hahaha i powiem szczerze, że przestawienie się z z lnu, czy aidy 20tki, wydaje się takie, jakbym do przedszkola wróciła, ale liczę, że efekt jednak będzie zadowalający :-)


Szkoda tylko, ze nie moge poświęcić całego dnia na haftowanie, tylko muszę się za prace zabrać :-)

Całusy,
Burana.

czwartek, 27 czerwca 2013

Na tamborku ciągle wiosna :-)

Dzisiaj czwartek, więc powrót do 'chwalenia się' z 'postępów' z pracy nad SALem Wiosennym (oczywiście celowo zastosowałam cudzysłów, jako zaakcentowanie gryzącej autoironii, bo nie mając postępów, nie ma się czym chwalić) :-)

Ale powoli stawiam domek, a raczej dach:

















































Mam ambicje jednak za dwa tygodnie, pokazać Wam już wyszyty do końca samplerek :-) NIE ODPUSZCZĘ :-)



















Lubię patrzeć na ten obrazek. Gorzej coś z wyszywaniem, ale cel coraz bliżej :-)

poniedziałek, 24 czerwca 2013

HOME

Czy to przypadek, ze jak bumerang od dłuższego czasu wracam do tematyki domowej? :-)
Wyszywam domki, ozdabiam domki.
Robię to wszystko podświadomie, a przecież trudno nie dostrzec pewnej symbiozy miedzy tym, co wyprawiam hobbystycznie, z tym, co się teraz w moim życiu dzieje :-) Niedługo przeprowadzka!!! A póki co urządzanie mieszkanka i tu odnajduje źródło mojej fascynacji 'domowymi' sprawami :-)

Powstała zatem zawieszka o znamiennym wydźwięku tekstowym:













Wesoła, prawda? :-)

Powstają też kolejne domki drewniane, tym razem lawendowy:




Mam słabość do tych domeczków :-) Przyznaję, ze w zanadrzu mam jeszcze kilka pomysłów na nie :-) Zatem nieszybko z klimatów 'domowych' się wyzwolę :-)))

Pozdrawiam i witam nowe Obserwatorki :-) Jak miło, ze dołączyłyście :-))

środa, 19 czerwca 2013

Domek i pudełko :-)

Nie mam cos ostatnio czasu na haftowanie i w tym tygodniu nie postawie chyba ani jednego krzyżyka, ale to dobrze, bo za duzo tu było ostatnio wyszywanek, kanw i mulinek :-) Za to o dekupażowaniu dawno nie pisałam, a przecież nie leniuchowałam :-)














Jako, ze mam ostatnio słabość do domków w stylu pastelowym - powstał kolejny.


Wzorek w drobną łączke, zatem ciągle wiosna u mnie panuje, choć temperatura za oknem już zapowiada gorące lato :-)

W klimacie pastelowym pozostałam, gdy ozdabiałam skrzyneczkę na drobiazgi:














Nie widać tego na zdjęciu, ale użyłam do ozdabiania (kropki i wnętrze) miętowej farby.














Jakość farby pozostawia wiele do życzenia niestety... bardzo wodnista, źle pokrywała, a do tego: pękała po wyschnięciu, choc przecież nie taki był mój zamiar ;-/
Może któraś z Was doradzi, gdzie kupić jakąś fajną farbę koloru miętowego?



Trochę uległam modzie na pastele, miętę i kropeczki, ale to taka ładna moda, więc dlaczego nie :-)

środa, 20 lutego 2013

Moja Bratowa :-)

Ależ to brzydkie słowo: BRATOWA, dla określenia tak sympatycznej osóbki jaką jest Ania :-) Lubicie swoje bratowe? :-) Bo ja za swoja przepadam (nie, nie czyta tego bloga, więc nie stosuje 'włazipupstwa', hehe). Rzadko się trafia osóbka tak wesoła i z dystansem do siebie i spraw, które ją otaczają. I co dla mnie bardzo ważne: lubi zwierzęta! I co jeszcze bardziej ważne: kocha mojego brata!!!! :-) I co już najważniejsze: w kwietniu uczyni mnie prawdziwą ciotką :-))) Niedługo więc będę wyszywać metryczkę na przyjście Tymoteusza :-) Ale zanim to nastąpi, wyszyłam na Ani urodziny taką rzecz do ich nowego mieszkania.
Tak postępowały prace:


Wyszywałam równy miesiąc, ale było to bardzo przyjemne zajęcie, bo haft kolorowy i łatwiutki :-)
A oto efekt końcowy, już 'obramowany':


Domki już trafiły do Jubilatki, która wykazywała oznaki zadowolenia, więc myslę, ze prezent trafił w gusta :-)
A teraz powoli zaczynam wybierać obrazek na metryczkę. musi być najpiękniejsza :-)))

Pozdrawiam ciepło, wbrew panującej aurze za oknem, którą zresztą UWIELBIAM, jak mało kto :-)))