czwartek, 22 grudnia 2011

Kuchareczka...

Nie, nie chodzi o mnie z tą kuchareczką, choć, muszę się przyznać, ze popełniłam bardzo pyszny wege-bigos. Najlepszy jaki do tej pory wyszedł spod mych wege-łapek :-)
Ale ja o prawdziwej kuchareczce chciałam napisać :-)



Powstała dlatego, ze moja koleżanka, która bardzo lubi gotować i wydaje się, ze robi to rewelacyjnie, zakomunikowała mi 6. XII., że nie przyszedł do niej św. Mikołaj... Jak zbagatelizować taką jawną niesprawiedliwość??!!!! :-) W bardzo szybkim tempie powstała taka oto kuchareczka, która powędrowała do koleżanki jako spóźniony prezent mikołajkowy :-)
Jest to moja pierwsdza postać ludzka, która wyszyłam, a wyszywało się cudownie, choć 'rąbnąć' się oczywiście musiała, bo nie byłabym sobą :-)))
Mulina DMC, kanwa 14, biała aida z Tajlura.

A tu przedświąteczny, najedzony i zapadający w poobiednią drzemkę, Bej, o którym pisałam kilka postów wcześniej:


Przysięgam, ze nie jest najbrzydszym pieskiem na świecie :-) Po prostu jest niefotogeniczny :-D
Jutro minie 5ty tydzień pobytu u mnie (jak ten czas leci!!!). Wydaje się coraz bardziej pewny siebie i spokojniejszy, zresztą widać na zdjęciu, ze mina zblazowana i nonszalancka...

Życzeń na razie nie składam, bo zajrzę tu jeszcze jutro, a dzisiaj tylko pragnę Wam podziękować, że do mnie zaglądacie :-) Niesamowicie pozytywna energia z Was płynie, za którą również dziękuję :-)

13 komentarzy:

  1. Kuchareczka jest śliczna!
    A Bej rozkoszny i pięknisty ! Nie rozumiem, o co Ci chodzi, toż to cudna morda na zdjęciu a co dopiero w rzeczywistości! I rozwala się w łóżku, skąd ja to znam.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuchareczka ekstra, przydałaby mi się do przedświątecznej kuchni!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjecie nie oddaje uroku kuchareczki za która jestem, ach... nawet nie wiesz jak wdzieczna. Wysmarowałaś mi taki niespodziewany prezent, że az mi się płynnie w okolicach źrenic zrobiło :) Po świętach ląduje na moim prywatnym fartuszku kuchennym, a dla Ciebie mam wege przepis na muffiny z awokado. :) WIELKIE DZIEKI KOCHANA RAZ JESZCZE. ZA BUCIKI ROWNIEZ. SA BAJECZNE!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuchareczka fantastyczna!!!!
    Taka... zadziorna:))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana!

    Życzę Ci nadziei, własnego skrawka nieba,zadumy nad płomieniem świecy,filiżanki dobrej, pachnącej kawy,pięknej poezji, muzyki, i pogodnych Świąt ! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuchareczka jak się patrzy! Super hafcik :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. A to jeszcze raz ja:)
    Szczęśliwych, pełnych rodzinnego ciepła Świąt!
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przygotować pół miarki radości,
    szczyptę pogody ducha, kwartę serdeczności,
    dwanaście centymetrów uśmiechu, kilogram życzliwości,
    pięć gramów dobrego humoru, miłości ze dwie garści,
    odrobinę szaleństwa, 3 łyki szczęścia,
    dwie łyżki wolnego czasu, garstkę otwartości
    oraz cały zapas Wiary, Nadziei i Miłości.
    Całość wymieszać energicznym ruchem,
    2 razy zakręcić przy tym brzuchem,
    długo podgrzewać w cieple domowego ogniska,
    i patrzeć jak radość wśród bliskich rozbłyska.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kuchareczka prześliczna ale to Bej podbił me serducho :))))
    Zdrowych i pogodnych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego Najlepszego na ten ostatni Dzień Świąt i na nadchodzący Nowy Rok :)

    Michalina

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna ta kuchareczka.
    Beja leżącego w takich poduchach dopadło błogie lenistwo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudnie wyszyta kuchareczka!! Piesio widac ze zadomowiony i szczesliwy :)

    Szczesliwego Nowego Roku ! :)

    OdpowiedzUsuń