czwartek, 26 lutego 2015

A co z moimi zabawami RR?

No tak, pisałam o zastoju SALowym, ale nie wspomniałam o... zastoju RRowym :-)
Swojego czasu wzięłam udział w dwóch RR w ciasteczkowym i cytrusowym.
RR ciasteczkowy przebiegł bez zarzutu. Dostałam w swoim czasie moją kanwę z miejscem na wyhaftowanie ostatniego obrazeczka, który popełniłam jeszcze w 2014 r., dokładnie w sylwestra postawiłam ostatni krzyżyk :-)


Trudno było się nie zachwycić tym wzorem i teraz cieszy oko ukończony. Jakie będzie jego przeznaczenie - jeszcze jednak nie wiem, ale już mam ochotę wyhaftować drugi obrazek z tej serii, czyli wersję herbacianą :-)


Drugi z moich RR, jak wspomniałam, to cytruski i tu już były pewne problemy. Nasze kanwy utknęły u jednej z Uczestniczek i dopiero za sprawą naszej organizatorki Pelasi, udało nam się kanwy odzyskać, choć niedokończone... Absolutnie nie chcę tutaj zaczynać dyskusji na temat niewywiązywania się przez niektóre panie z zobowiązań, bo przecież sama najlepiej wiem, ze czasami życie układa tak różne, zaskakujące i dramatyczne scenariusze, że zobowiązania wszelakie spadają na dalszy plan... Grunt, ze kanwa do mnie wróciła, a cytrynki czekają na dokończenie:




Co prawda, do tych cytrynek z takim zapałem się nie zabieram, jak do poprzedniego RR, a to dlatego, że to jakiś wzór z piekła rodem :-) wierzcie mi, żaden haft nie dał mi tak w kość jak te cytusy. Poczekają więc na lepsze czasy, może na jakiś przypływ energii albo wzrost masochizmu :-)))

Pozdrawiam,
Burana

14 komentarzy:

  1. Przyjdzie czas i dokończysz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie...nie wspomniałam nigdzie o tym,że ten wzorek daje w kość, bo pomyślałam, że to tylko moje odczucia. Na szczęście nie! :) Ja zawzięłam się strasznie, bo już miałam wizję i koniecznie wyhaftować musiałam. Ale co się naklęłam przy cytrynkach.....No grunt że efekt jest powalający i wart zachodu :)
    Obydwa projekty wyglądają super! Pozdróweczki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za ukończenie RR-ów!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to teraz pójdzie w ruch :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne hafty, cytruski na pewno dokończysz trzeba tylko poczekać na odpowiedni czas. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj też mam jeden taki obraz do którego sił nabieram i nadal nie mam ich dość;)
    Trzymam kciuki za ukończenie cytrusów bo prezentują się świetnie, więc szkoda tak owocami w kont rzucić;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha,ha a ja myslałam ze to ja jestem jakaś "Inna" i mam problemy z haftowaniem tego wzoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne hafty !:)
    Skutecznie jestem zniechecona do tych wzorow po czytaniu Waszych relacji :D
    Tyle wyhaftowane.. trzeba sie spiac i dokonczyc :) powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oba wzory są śliczne. I jaki fajny pomysł z takim cząstkowym haftowaniem :) Mam nadzieję, że nabierzesz werwy, by skończyć cytruski :)

    OdpowiedzUsuń
  10. haftowałam kiedyś samą filiżankę z tego pierwszego wzoru:)))bardzo mi się podoba cały haft:))a te ciasteczka po prostu słodkie:)))do schrupania:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że kanwy dotarły, teraz trochę mobilizacji i ten drugi RR też ukończysz :)

    OdpowiedzUsuń